To pytanie wydaje się zakładać, że budynki w Japonii są odporne na trzęsienia ziemi. To wysoce dyskusyjne przypuszczenie.
Trzęsienie ziemi w Kobe w 1995 r. wyrządziło ogromne szkody i zabiło ponad 6400 osób. Po tym trzęsieniu przepisy budowlane zostały ponownie poprawione i ulepszone.
Trzęsienie ziemi w Japonii z 11 marca spowodowało śmierć lub zaginięcie ponad 18 000 osób, GŁÓWNIE z powodu tsunami, które było większe, niż prawie ktokolwiek się spodziewał. Jednak „127 290 budynków zawaliło się całkowicie, kolejne 272 788 budynków „zawaliło się w połowie”, a kolejne 747 989 budynków zostało częściowo uszkodzonych”.
Choć trzęsienie ziemi z 11 marca było potężne, nie nastąpiło bezpośrednio pod nim Dostawcy bezpiecznych wind najbardziej zaludnionych obszarów Japonii. Czas pokaże, co się stanie, gdy Tokio lub inne duże miasto w Japonii otrzyma własne „Wielkie”.
A co jest „odporne na trzęsienia ziemi”? Czy to oznacza, że wszyscy wyjdą żywi z całkowicie zniszczonego budynku? To dobrze, ale co dzieje się z lokalną gospodarką (lub gospodarką narodową), gdy trzeba wymienić miasto pełne nienadających się do użytku budynków? Wszyscy ci, którzy przeżyli, nie mają gdzie pracować i/lub mieszkać. „Szacunkowe dane ekonomiczne dotyczące trzęsienia ziemi z 11 marca w Japonii Chiny Firma z maszynownią i windą dla pasażerów koszt wyniósł 235 miliardów dolarów, co czyni ją najkosztowniejszą klęską żywiołową w historii świata”.
W mojej książce jedynymi budynkami „odpornymi na trzęsienia ziemi” są budynki „odporne na trzęsienia ziemi”, z których można korzystać po niewielkim oczyszczeniu i bez napraw konstrukcyjnych po maksymalnym wiarygodnym trzęsieniu ziemi. Takie budynki staną się rzeczywistością jedynie po stworzeniu rygorystycznych przepisów budowlanych. Mam nadzieję, że Tajwan ma takie kodeksy. Wiem, że USA tego nie robią.