Winda kosmiczna byłaby świetna do wydobywania asteroid. Musiałby zostać zamontowany na równiku i przymocowany u góry do satelity geosynchronicznego.
Największym problemem jest znalezienie odpowiednio mocnego kabla. Najgłębszy indywidualny szyb kopalniany na Ziemi schodzi na głębokość nieco poniżej 3 kilometrów. Czynnikiem ograniczającym jest siła liny ciągnącej wagon lub kontener na powierzchnię. Musi wystarczyć do uniesienia ciężaru własnego i ciężaru ładunku. W głębokich szybach ciężar liny znacznie przekracza ciężar ładunku. Jest kilka kopalń, które sięgają głębiej niż 3 kilometry, ale muszą korzystać z szybów pomocniczych. Przestrzeń Dostawcy wind do maszynowni Winda to zupełnie inna liga. Do tego potrzebny byłby kabel o długości 36 000 kilometrów. W przypadku zastosowania konstrukcji z przeciwwagą – byłby jeszcze dłuższy. Nawet w przypadku wału o długości 3 km lina musi być zwężana, tak aby górna część, na której spoczywa największe obciążenie, była grubsza i mocniejsza niż dolne części. Kabel windy kosmicznej musiałby być wykonany z bardzo egzotycznego materiału, takiego jak nanorurki z azotku boru, i charakteryzowałby się bardzo dużym zwężeniem. Największe naprężenia występują na orbicie geosynchronicznej, gdzie kabel musiałby być najgrubszy. Kwestie te są omawiane w The Audacious Space Elevator. Konsekwencje wypadku byłyby ekstremalne.
Japoński proces, o którym mowa w komentarzu do tego pytania, dotyczy stalowej linki o długości zaledwie 10 metrów! Prawdziwa winda kosmiczna będzie wymagała kabla 3,6 miliona razy dłuższego.